#4 Bajka o Małym Człowieku. Mały Człowiek i wielkie drzwi.
Mały Człowiek i wielkie drzwi 🕍
Był sobie Mały Człowiek.
Nie chciał wiele.
Mały pokój.
Stół.
Kilka krzeseł.
Miejsce, w którym ludzie mogliby się spotkać.
Przez siedem lat pukał do wielkich drzwi.
Pukał grzecznie.
Pukał cierpliwie.
Pukał z nadzieją.
Za drzwiami mieszkali Wielcy Ludzie.
Czasem ktoś podchodził do wizjera.
Patrzył chwilę.
I odchodził.
Czasem ktoś mówił:
„Proszę napisać jeszcze jeden wniosek”.
Więc Mały Człowiek pisał.
I czekał.
Mijały lata.
Wielkie drzwi nadal były zamknięte.
A za nimi było tyle pustych pokoi.
Pewnego dnia Mały Człowiek przestał pukać.
Usiadł na schodach.
I pomyślał:
Może problem nie polega na tym,
że za mało pukam.
Może problem polega na tym,
że po drugiej stronie nikt już nie słucha.
Jaki morał z tej bajki?
Najcięższe drzwi to nie te z żelaza.
Najcięższe są te, za którymi siedzi obojętność.
Ahoj
Zdjęcie: AI
#KronikiMałegoCzłowieka

