Dom dobry.
🔴 Wczoraj obejrzałam „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego.
I to nie była odległa galaktyka.
To były domy, które znamy. Ulice, którymi chodzimy. Historie, których nie chcemy usłyszeć.
Przymykamy oczy. Zamykamy uszy.
Bo to nie moja sprawa.
A jednak… jest.
Mówimy, że przemoc karmi się milczeniem.
A w tym filmie huczy. Krzyczy. Wyje.
Za głośno?
A może wreszcie tak, jak powinno, skoro świat nadal udaje, że nic się nie dzieje.
To rzeczywistość, o której się nie mówi, bo wstyd.
Bo strach.
Bo te same słowa, które padają w filmie, padają też u nas, w gabinetach:
„Dlaczego pani nigdzie nie zgłaszała, skoro doświadczała pani przemocy?”
Nie są z kosmosu.
Są z zeszłego tygodnia.
Reżyser powiedział:
„Skłonność do przemocy mieszka w każdym z nas. Trzeba na to bardzo uważać.”
I siedząc na sali, miałam wrażenie, że jestem na przedłużonej konsultacji.
Deja vu.
To spojrzenie: nikt mi nie wierzy, jestem beznadziejna, głupia, niepotrzebna…
Znasz to?
„Jesteś słaba, do niczego się nie nadajesz.”
Brzmi znajomo?
Może ktoś właśnie Tobie to powtarza.
Cicho. Za zamkniętymi drzwiami.
A Ty milczysz, bo masz „dobrą pracę”. Bo jesteś silna. Bo przecież tak nie wygląda przemoc, prawda?
A jednak boli.
Codziennie.
Przemoc fizyczna i psychiczna — obie zostawiają ślady.
Jedne na skórze.
Drugie — na duszy, na lata.
I tak, czasem najtrudniej jest udowodnić słowa, które ranią.
Czasem przez 20 lat.
Słyszałam:
👉 „Nie przesadzaj, przecież cię nie bije.”
👉 „On po prostu ma trudny charakter.”
👉 „Dzieci potrzebują ojca.”
A jednak każdego dnia ktoś bał się nie pięści.
Tylko tego, że może ona kiedyś spadnie.
Krzyku. Milczenia. Spojrzenia, które mrozi.
To. Też. Jest. Przemoc.
📢 Masz prawo być bezpieczna.
📢 Masz prawo nie bać się we własnym domu.
📢 Masz prawo powiedzieć DOŚĆ.
📢 To nie jest Twój wstyd.
Wstydem jest udawać, że nic się nie dzieje.
Nie musisz przez to przechodzić sama.
🤝 Jesteśmy tu.
📞 Tel. 600 559 229
📧 pomoc@fundacjaart.pl
🌐 www.przeciwprzemocy.pl
Razem znajdziemy drogę.
