#21 Mały Człowiek manifestuje

Dziecko to coś więcej niż nagłówek


Nie chcę, żeby o dzieciach mówiono dopiero wtedy, gdy wydarzy się tragedia. Nie chcę, żeby historie zaczynały się od słowa „potwór”, a kończyły na zdjęciu noża i pytaniu, jak mogło do tego dojść. Kiedy dziecko krzywdzi drugiego człowieka, trzeba nazwać, że to przemoc. Trzeba zobaczyć osobę, która została zraniona, i tych, którzy dziś próbują poradzić sobie ze strachem i bólem. Mówię to wam ja – Mały Człowiek.

Tego nie wolno pomniejszać.


Trzeba zobaczyć dziecko, które dopuściło się przemocy. Nie po to, by je usprawiedliwiać. Po to, żeby zrozumieć, co się wydarzyło i jak zapobiec kolejnym tragediom. Dziecko dalej jest człowiekiem, kiedy zrobi coś strasznego. Sensacyjny nagłówek przyciąga uwagę. Nie odpowiada jednak na najważniejsze pytania. Co działo się wcześniej? Kto zauważył zmianę? Kto zareagował? Dlaczego?

Czy dziecko miało obok siebie dorosłego, który umiał słuchać i szukać pomocy?

Nie chcę, żebyśmy odwracali wzrok od krzywdy. Chcę, żebyśmy patrzyli uważniej na:

  • osobę skrzywdzoną,
  • dziecko, które skrzywdziło,
  • dorosłych i instytucje, które mogły do cholery wcześniej dostrzec sygnały.

Bo jeśli po tragedii zostaje tylko przerażający nagłówek, nie będziemy wiedzieć jak powstrzymać kolejną.

Mały Człowiek

Zdjęcie wygenerowane przez SI

Fundacja A.R.T. tobota.pl

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *